Oszukując sama siebie,
ciągle wierzę.
Ludzie mówią mi: nie warto.
Jak zamknięta w klatce
Dokarmiana namiastką miłości
Zagubiona we własnym ciele
Mimo to, zdana ciągle na siebie.
Łapiesz za serce i wyrywasz
Zszywasz ranę, wstawiasz implant
Już dawno zapomniałam
co znaczy uczucie.
Zawsze masz rację
Wchodzisz do mojej głowy,
siejesz zamęt
Już tak nie chce.
środa, 16 lutego 2011
niedziela, 16 stycznia 2011
Nawet nie wiesz o mojej obecności
Pogrążony we mgle.
Umyka ci wiele rzeczy
niewpisanych w grafik codzienności.
Stojąc na topniejącej krze
nie masz dokąd uciec.
Nie jestem tym czego szukałeś
Pomyliłeś dwie z wierzchu podobne książki
Nie tak łatwo mnie rozszyfrować
Zbyt szybko daję nogę.
Żyję we własnym świecie
nie wpuszczam tam byle kogo.
Myśleliśmy, że się uda.
Ale to światło nas oślepiło
pogubiliśmy się
A zegar szczęścia przestał tykać
w naszym rytmie.
Pogrążony we mgle.
Umyka ci wiele rzeczy
niewpisanych w grafik codzienności.
Stojąc na topniejącej krze
nie masz dokąd uciec.
Nie jestem tym czego szukałeś
Pomyliłeś dwie z wierzchu podobne książki
Nie tak łatwo mnie rozszyfrować
Zbyt szybko daję nogę.
Żyję we własnym świecie
nie wpuszczam tam byle kogo.
Myśleliśmy, że się uda.
Ale to światło nas oślepiło
pogubiliśmy się
A zegar szczęścia przestał tykać
w naszym rytmie.
poniedziałek, 20 grudnia 2010
Wpatrując się w lecący z nieba śnieg.
Pozwalam moim myślą błądzić
Nieświadomie wspominam twoją twarz.
Twoje spojrzenie, działające lepiej niż herbata.
Ten nieśmiały, słodki uśmiech.
Szukam odpowiedzi.
Szukam wyjścia z tej sytuacji...
Wzdychając w stronę nieba
nie oczekuję odpowiedzi.
Przewijam w myślach wspomnienia
Niepodjęte decyzje palą mnie od środka
Powiększając niemiłosierną pustkę.
Jedna mała iskierka
próbuje rozpalić płomień.
Nie chcę pozwolić jej zgasnąć.
Pozwalam moim myślą błądzić
Nieświadomie wspominam twoją twarz.
Twoje spojrzenie, działające lepiej niż herbata.
Ten nieśmiały, słodki uśmiech.
Szukam odpowiedzi.
Szukam wyjścia z tej sytuacji...
Wzdychając w stronę nieba
nie oczekuję odpowiedzi.
Przewijam w myślach wspomnienia
Niepodjęte decyzje palą mnie od środka
Powiększając niemiłosierną pustkę.
Jedna mała iskierka
próbuje rozpalić płomień.
Nie chcę pozwolić jej zgasnąć.
środa, 8 grudnia 2010
Już wyżej, nie dam rady
podnieść głowy.
Już głośniej, nie mogę
do ciebie krzyczeć.
Zobacz, usłysz...
Choć przez chwilę daj znak,
że rozumiesz.
Nie odcinaj się od świata.
Chcę ci pomóc.
Chcę zadbać o szczęście.
O miłość i życie.
Wspólne życie...
Tylko jeden mały gest.
O nic więcej nie proszę.
Wykrzycz, wypłacz
całe zło.
Tylko już więcej się
nie zamykaj.
podnieść głowy.
Już głośniej, nie mogę
do ciebie krzyczeć.
Zobacz, usłysz...
Choć przez chwilę daj znak,
że rozumiesz.
Nie odcinaj się od świata.
Chcę ci pomóc.
Chcę zadbać o szczęście.
O miłość i życie.
Wspólne życie...
Tylko jeden mały gest.
O nic więcej nie proszę.
Wykrzycz, wypłacz
całe zło.
Tylko już więcej się
nie zamykaj.
sobota, 4 grudnia 2010
Czy we wszystkim trzeba mieć określony cel?
Musimy wiecznie do czegoś dążyć.
Już nic nie można zrobić ot tak.
Dla siebie.
Otworz swój umysł i wyobraźnie.
Nie wszystko musi być zaplanowane.
Rzuć wszystko na jedną kartę
i poczekaj na to, co przyniesie los.
Serce cię poprowadzi.
Miłości nie można określić w statystyce.
Żyj chwilą, nie wiesz, czy jutro
będzie Ci to dane.
Ja wiem, jak wielkim szczęściem
jest radość ze zwykłych chwil.
Rozejrzyj się, a na pewno
zrozumiesz...
Musimy wiecznie do czegoś dążyć.
Już nic nie można zrobić ot tak.
Dla siebie.
Otworz swój umysł i wyobraźnie.
Nie wszystko musi być zaplanowane.
Rzuć wszystko na jedną kartę
i poczekaj na to, co przyniesie los.
Serce cię poprowadzi.
Miłości nie można określić w statystyce.
Żyj chwilą, nie wiesz, czy jutro
będzie Ci to dane.
Ja wiem, jak wielkim szczęściem
jest radość ze zwykłych chwil.
Rozejrzyj się, a na pewno
zrozumiesz...
środa, 1 grudnia 2010
...
Dawałeś ciepło i miłość
Choć nie zawsze było kolorowo
Doceniam Twoją pracę.
Jestem jej dziełem.
Mimo wszystko
Byłeś, jesteś, będziesz
w moim sercu na zawsze.
Ostatnio jest pod górkę.
Jednak ciągle wierzę w zmianę.
Ja się nie poddam
Nie pozwolę tak po prostu
odejść wspomnieniom.
Wiem, potrzeba czasu
Los właśnie go nam podarował
więc nie trwońmy ani sekundy.
Wiesz, jakie w życiu ważne są wspólne dni.
Nie wiemy jednak, kiedy nam ich zabraknie.
Więc nie mów, że już ich więcej nie potrzebuje.
Choć nie zawsze było kolorowo
Doceniam Twoją pracę.
Jestem jej dziełem.
Mimo wszystko
Byłeś, jesteś, będziesz
w moim sercu na zawsze.
Ostatnio jest pod górkę.
Jednak ciągle wierzę w zmianę.
Ja się nie poddam
Nie pozwolę tak po prostu
odejść wspomnieniom.
Wiem, potrzeba czasu
Los właśnie go nam podarował
więc nie trwońmy ani sekundy.
Wiesz, jakie w życiu ważne są wspólne dni.
Nie wiemy jednak, kiedy nam ich zabraknie.
Więc nie mów, że już ich więcej nie potrzebuje.
niedziela, 28 listopada 2010
Karmiłeś mnie bajkami
bezsensownie wyciekającymi z Twoich ust.
Pocieszałeś kolorowymi kłamstwami.
Uspokajając własne sumienie.
Teraz poznałam gorzkiej prawdy smak.
I już wiem, że można lepiej poczuć się,
widząc realne sny.
Gorycz prawdy i słone łzy.
Zwyczajny życia smak...
Pozorna słodycz, pozorne kolory.
I wiele fałszywych słów.
bezsensownie wyciekającymi z Twoich ust.
Pocieszałeś kolorowymi kłamstwami.
Uspokajając własne sumienie.
Teraz poznałam gorzkiej prawdy smak.
I już wiem, że można lepiej poczuć się,
widząc realne sny.
Gorycz prawdy i słone łzy.
Zwyczajny życia smak...
Pozorna słodycz, pozorne kolory.
I wiele fałszywych słów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)